29 września 2010

Nareszcie spełniłam swoje marzenie, choć to dopiero trzeci dzień roku akademickiego już szukam książek potrzebnych na konkretne przedmioty, szykuję się na ćwiczenia które będą dopiero za tydzień i marzę o stypendium. Mam zamiar wybić się z szarego tłumu pierwszorocznych swoją wiedzą i praktyką.

13 września 2010

Jeśli można zmieniać zdanie jak rękawiczki, to tak robię. Niewiem czy zostać w Polsce czy jechać na Sycylię. Średnio codziennie zmieniam zdanie. Ewentualny wylot 30 IX czyli mam jeszcze przynajmniej siedemnaście zmian zdania.

31 lipca 2010

Kucharki uważają mnie za kolonistę, dzieci pytają czy jestem wampirem (cóż, pierwotny kieł pozostał mi w paszczy) a rodzice się śmieją, że najmłodsza wychowawczyni ma najmłodszą grupę. Czyli wszystko w normie :D Kolejny turnus zaczęty, Dusiek w swoim żywiole :D i obstawie swojego Pirata :D

5 lipca 2010

Pozdrawiam z Kołobrzegu, awansowałam na Wielkiego Potwora, wychowawcę Morskich Potworów ;)

28 czerwca 2010

Czas wakacji = czas bez internetu.

No to czas się pożegnać, jutro wyjeżdżam i będę się tu pojawiać czasami. Życzę wszystkim dobrego wypoczynku! ;)

26 czerwca 2010

Jeszcze tylko jeden egzamin, jedna impreza i na chwilę będę w domu, może 2 dni. Ostatnio byłam tam na majówkę. I znów wyjazd, na miesiąc nad morze, tępić bachorki tzn. zajmować się nimi :D Dziś jestem po ostatniej służbie przedwakacyjnej. Trochę wolnego mi się należy :D Obstawialiśmy koncert Czerwonych Gitar i Kasi Kowalskiej... ahhh pięknie było. Coraz bardziej lubię tą pracę..., choć ciężko będzie i jest ją godzić z pracą z dziećmi. Tymczasem uciekam szykować się na dzisiejszą imprezę ;)

22 czerwca 2010

Będzie mi brakować:
długich rozmów o wszystkim,
mierzenia dziwnych ubrań,
lodów miętowych i frytek w bułce,
picia tymbarka na ławkach w parku,
zapachu Odry,
wiatru i słońca które akompaniują szczerości,
wspólnego śmiechu,
mojego niezastąpionego Ala,
i jej pięknych oczu,
ukochanego Taty,
w tym zapachu jego perfum,
mojego kochanego Słoneczka,
które gdy trzeba pobije się ze mną,
moich wspaniałych córek,
mojej pracy...
I tak mogę w nieskończoność...