11 grudnia 2011

Mikołajki w świetlicy. Mikołaj rozdaje paczki, a jedno z moich wspaniałych dzieci zaczyna buntować kierownika: 'Księże, niech p.Dusia dostanie paczkę dopiero jak pójdzie do spowiedzi'... I się zaczęło! Kierownik w siódmym niebie z zadziornym uśmiechem na twarzy, a ta Mała Zaraza dalej go podpuszcza.
I stało się. Dzieciaki złapały mnie za nogi i ręce i wynoszą z kuchni w stronę wyjścia z głośnymi krzykami: 'p.Dusia idzie do spowiedzi!', ale i mi się udało w połowie drogi mnie puściły... Dwa dni bólu kręgosłupa w zamian i przytulanki przeprosinowe!

13 listopada 2011

Leniwy weekend, baaaardzo leniwy. Z dobrą książką i fajnymi filmami. Wreszcie na spokojnie, bez biegu... Plotki z dawno nie widzianą kumpelą przy grzańcu (oj wesoło było, hi hi hi), wieczorny spacer.
Jutro czas wystąpić w nowej roli- wychowawcy w szkole, czyli idę dowiedzieć się o moje dzieciaki. Dziwne uczucie..., zawsze wydawało mi się, że chodzenie do szkoły na dni otwarte to przywilej dorosłych..., hmmm ja też już jestem dorosła...

4 listopada 2011

a jutro Kraków!

2 października 2011

Tak. Byłam wczoraj na weselu. Moje Miśki brały ślub. Zabawa na weselu była przednia, do tej pory czuję to w nogach. W aparacie zdjęcia z wczoraj... Moje Kochanie w sukni ślubnej, jej Pączuś w garniturze. Moje ukochane Miśki już są małżeństwem... Dalej nie umiem w to uwierzyć!

22 września 2011

15 września 2011

I pierwszy raz od czterech lat pracy w oratorium nie wytrzymałam i uroniłam łzy przy dzieciach...

2 września 2011

Zatrzymajcie świat ja wysiadam! Od poniedziałku spałam może dobę. Na większą ilość snu nie ma co liczyć! To się nazywa powrót do pracy w ochronie i praca w oratorium. Mimo to życie dalej jest piękne!